RSS
 

Impregnacja woskiem

06 maj

Dziś w końcu jakiś tutorial. Tym razem o impregnacji w sposób tradycyjny, czyli woskiem. Pewna znana firma outdoorowa reklamuje swoje woskowane produkty z G1000, czyli mniej więcej tego, z czego zrobione są niezniszczalne mundury BW we flecktarnie, jako idealne w teren. Jest w tym dużo racji, bo materiał jest wytrzymały, a dodatkowa impregnacja zapobiega zbyt szybkiemu przemoczeniu. Należy pamiętać, że woskowanie odzieży bawełnianej czy z G1000 nie ma zapewnić całkowitej jej wodoodporności a jedynie opóźnić jej przemakanie, co przy lekki opadach jest jak najbardziej wystarczające. Oczywiście wraz ze zwiększeniem ilości warstw powłoki parametry wodoodporności poprawiają się, dzieje się to jednak kosztem oddychalności materiału. Osobiście chylę się ku rozwiązaniu: woskowana bluza do chodzenia przy obozie czy w lekkim deszczu + palatka/ponczo na chodzenie przy większych opadach i zadaszenie obozowe. Należy jeszcze nadmienić, że woskowanie zwiększa wiatroszczelność.

W handlu dostępne są kostki do woskowania odzieży, ale można taką kostkę wykonać także samemu. Potrzebujemy jedynie wosk pszczeli, parafinę, garnek z kąpielą wodną (albo dwa garnki różnych rozmiarów) i źródło ciepła. Ilość wosku, w zależności od źródeł to 25-35%. Wosk z parafiną topimy razem w garnuszku, mieszamy i zostawiamy do ostygnięcia. Można przelać do jakiegoś pojemnika z którego łatwiej będzie wyjąć gotową kostkę (np. pojemnik po margarynie) .  Po zakrzepnięciu kostka jest gotowa.
Image Hosted by ImageShack.us

Kolejnym krokiem jest przygotowanie odzieży. Najlepiej po prostu ją wyprać w jakimś prostym detergencie (np. szarym mydle) i porządnie wypłukać. W ten sposób wypłuczemy brud ze splotu tkaniny robiąc tym samym miejsce na wosk.
Image Hosted by ImageShack.us

Samo woskowanie jest dość proste: nacieramy wcześniej otrzymaną kostką tkaninę a tak powstałą warstwę zaprasowujemy żelazkiem ustawionym na niską temperaturę (najlepiej dobrać doświadczalnie: tuż poniżej progu dymienia).  Zaletą tego sposobu impregnacji jest to, że sami decydujemy które elementy mają być zawoskowane. W bluzach woskuje cały przód, z tyłu barki i spód (tam gdzie się siada), rękawy z przodu i na łokciach. W spodniach zdecydowanie mniej bo jedynie uda i kolana oraz tyłek (zwykle wkładam spodnie do butów, więc dolną część nogawek zostawiam suchą.
Image Hosted by ImageShack.us

W zależności od efektu jaki chcemy otrzymać czynność należy powtórzyć kilka razy, zwykle za 3 razem jest optimum między oddychalnością a wodoodpornością i tyle też staram się robić. Na koniec muszę dodam,  że odzież mocniej woskowana robi się delikatnie błyszcząca i sztywna, a nawet po pierwszym zabiegu zaczyna lekko ciemnieć.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii DIY

 

Komentowanie zostało wyłączone.

 

  • RSS