RSS
 

Kuchnia Polowa Activia

07 paź

W końcu odnalazłem hasła do tego bloga, więc czas rozpocząć nadrabianie zaległości. Na pierwszy ogień kuchnia polowa Activia.

Tak po prawdzie, to jest to trochę naciągana kuchnia polowa i z tymi prawdziwymi,  z wojska, zbyt wiele wspólnego nie ma.  Co prawda jeden kolega coś przebąkiwał,  że chce te kuchnie wykonywać w stylistyce wojskowej i ściągać na polski rynek, pytanie tylko po co.  Ale przejdźmy meritum!
Image Hosted by ImageShack.us

Konstrukcja kuchni jest prosta, ot koza tylko, że zamiast górnej farelki ma kociołek na zupę. Wykonana jest z cienkiej blachy (ok.1mm), co początkowo budziło moje wątpliwości ze względu na ryzyko szybkiego przepalenia się ścianek. Na szczęście bezzasadnie, ale to tym za chwilę. Garnek ma ok. 14 l, i jest płaskodenny, bo może być dużym ułatwieniem jakby ktoś chciał np. pogrzać zawartość na gazie. Nie ma też problemu, żeby zawiesić go nad klasycznym ogniskiem. Komin z nierdzewki, nie za długi, ale wystarczający, żeby zbierać cały dym (a przy mokrym drewnie kuchnia potrafi mocno zadymić). Na uwagę zasługuje jeszcze fakt, że prześwit między paleniskiem a garnkiem jest niewielki – pierwszą moją myślą było włożenie palnika gazowego, co umożliwiłoby przygotowanie zupy w domu i jedynie pogrzanie jej na miejscu imprezy.

Image Hosted by ImageShack.us

Gotowanie jest proste, łatwo wyczuć kuchnie. Dużym plusem jest fakt, że kuchnia jest strasznie energooszczędna – naprawdę mała ilość paliwa wystarcza do wielogodzinnego gotowania.  To właśnie sprawia, że mimo lekkiej konstrukcji i cienkich ścianek kociołek będzie służył długo – nie ma potrzeby grzać go do białości – wystarczy kilka patyków a zupka będzie radośnie bulgotać.  Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z ograniczeń które niesie za sobą brak możliwości regulacji wysokości nad płomieniem – łatwo jest przypalić gęste potrawy – kuchnia przeznaczona jest raczej na wodne eintopf’y takie jak grochówa, żur czy inny bogracz-gulasz.

Image Hosted by ImageShack.us

Podsumowując w cenie ok 250zł otrzymujemy bardzo fajne narzędzie pozwalające nam tanio i w każdych warunkach wykarmić całą grupę ludzi. W komplecie znajduje się dopasowana do garna pokrywka i chochla. Dobrym pomysłem jest dołożenie grubych, skórzanych rękawic roboczych – to w końcu otwarty ogień, poza tym kuchnia posiada uchwyty do przenoszenia, więc w razie czego będzie ją czym chwycić.  Patrząc na ilość potrzebnego paliwa do jego przygotowania powinien starczyć zwykły sekator – parę patyków i można gotować!

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii DIY

 
  1. ~Marshall

    7 października 2013 o 08:33

    Mam, kupiłem, używałem, polecam!
    :)

     
 

  • RSS