RSS
 

Hauskase, czyli zgniłek pod piwko i nie tylko

03 lis

Hauskase

Dziś gnijąco i śmierdząco czyli domowy ser smażony zwany z niemieckiego hauskase’ą. Gotowy produkt jest bardzo smaczny, ale półprodukt widoczny na obrazku wyżej daleki jest od apetycznego zapachu czy smaku. Podstawą do hauskase’y jest twaróg domowy. A przepsi jest prosty, choć raczej dla cierpliwych. Wkładamy twaróg do miski, mocno solimy i czekamy. Czekamy długo, bo ser musi zgnić do momentu aż sam będzie półpłynny (ach ten fetor!). Należy pamiętać, żeby umożliwić cyrkulację powietrza – szczelnie zamknięty ser nie zgnije w zadowalającym stopniu. Czas gnicia to ok. 2-3 tygodni, choć wszystko zależy od warunków w jakich gnicie ma miejsce.

Tak przygotowany półprodukt wystarczy wysmażyć na maśle.. i zasadniczo  najprostsza wersja hauskase’y jest już gotowa – podczas gotowania gubi się większość śmierdzących aromatów, a ser nabiera smaku. Jest jednak masa różnych przepisów jak potrawę urozmaicić przez dodawanie przypraw czy dodatkowych składników. Nie sposób jest je wszystkie opisać, dlatego zaproponuję dwa moje ulubione. Pierwszy zakłada dodanie podczas smażenia kminku oraz żółtek z jaj – ser uzyskuje konsystencję budyniu, spokojnie nadając się do smarowania chleba czy placków ziemniaczanych. Drugi to przyprawienie ostrą, sproszkowana papryką  i dłuższe smażenie – dzięki tym zabiegom ser jest bardziej jak galaretka i idealnie nadaje się jako zakąska do alkoholi.

Smacznego ;-)

 

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii DIY

 

Komentowanie zostało wyłączone.

 

  • RSS