RSS
 

Notki z tagiem ‘auto’

Problem z nadmierną ilością pilotów rozwiązany!

23 gru

Jak już można było zauważyć jestem raczej zwolennikiem umiarkowanego
porządku. Tak jest mi po prostu łatwiej. Łatwiej znaleźć potrzebne
rzeczy, mniejsza szansa, że coś się zgubi czy zapomni..

Nie inaczej jest w przypadku kluczy do auta. Do czasu, kiedy miałem
tylko jeden pilot nie było żadnego problemu. Ale aktualnie pilotów mam
już 3, z czego dwa do bram garażowych i jedne do alarmu. No i niestety
nie da się tego wygodnie nosić w kieszeniach, bo jest po prostu zbyt
pękate.

Zupełnie przez przypadek z pomocą przyszedł kolega wręczając mi
wypasioną dwuwarstwową smyczkę z heyah. Smyczka jest gruba i sztywna,
dzięki czemu nadaje się idealnie na bazę dla tego rozwiązania:

Jak widać polega ono na czymś więcej niż tylko dopięciem wszystkiego do smyczki. Ale po kolei.. 

Kluczyk wraz z pilotem do alarmu jako jedyne są przypięte już za
fastexem (dla nie zorientowanych to jest ten element co klika), dzięki
czemu podczas jazdy cala reszta nie przeszkadza, tylko wisi wygonie na
szyi. Odpięcie i dopięcie kluczy już po kilku dniach używania jest
odruchowe.

Powyżej fastexa przewlekłem przez smyczkę karabińczyk, do którego z
założenia miałem przypinać piloty. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne z
racji tego, że pilot zawsze jest pod ręką i nie musimy gdzieś tam
szukać, żeby otworzyć bramę. Ponieważ noszenie na smyczce większej
ilości gratów też nie stanowi problemów zawiesiłem tam na stałe małą cwaną latareczkę, dzięki czemu świeci mi pod nogi
bez potrzeby trzymania jej, więc mam obie ręce wolne na ewentualny bagaż
(nawet świateł nie muszę zapalać:)

Ponieważ aktualnie mamy sezon zimowy powiesiłem jeszcze odmrażacz do zamków, komentarz tutaj chyba nie jest potrzebny.

Ostatnim elementem zestawu jest kydex na słuchawkę do telefonu. To
jest dopiero super rozwiązanie! Słuchawka zawsze jest na widoku, dzięki
czemu pamiętamy o jej zakładaniu. Bo po co mieć taki gadżet jakby miał
leżeć w domu, albo być ciągle wyładowany w samochodzie (a o to nie
trudno podczas mrozów). Chwycik jest nasunięty od góry na smyczkę,
dzięki czemu łatwo go zdjąć, a sam nie spadnie.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 

Co wożę w moim aucie…

23 lis

Najbliżesze pare wpisów będzie trochę archiwalno/informacyjnych. Nie będzie ani super nowości, ani odkrywczych przepisów. Po prostu w końcu zacznę systematyzować cały ten syf:)

Tym razem wymienie co wożę w aucie:) Mimo, że auto małe to trochę tego jest…

Pod siedzeniami:
-podnośnik
-apteczka
-klucz do kół z teleskopowym ramieniem*
-trójkąt
-gaśnica (w uchwycie przykręcona pod nogami kierowcy)

Schowki:
-zestaw do ładowania różnych modeli telefonów/nawigacji 12 + 230V
-rękawiczki materiałowe pokryte gumą
-rękawiczka bawełniana (do żarówek)
-latareczka samochodowa (ładowana z aku, czerwony dyfuzor, magnes)
-latarka czołowa
-okulary przeciwsłoneczne

Drzwi, fotele i tylne wnęki:
-ręczniczki kuchenne
-zapasowe żarówki i bezpieczniki (tylko używane w tym aucie a nie jakiś uniwersalny zestaw)
-irchowa gąbka do szyb stara + nowa (jakby w błoto wpadło)
-folia na fotel (taka jak w warsztatach mają)
-zwijany kanisterek 2L (do oleju dostałem)
-miękki drut na rolce
-kamizelka odblaskowa
-środek na kleszcze komary i inne
-papiery: mapa miasta po którym jeżdżę najczęściej, mapa polski, instrukcja do auta + opis sterownika silnika z numerami usterek, książka gwarancyjna, książeczka napraw, -oświadczenie o spowodowaniu wypadku.
-ocieplana koszula flanelowa
-parasolka

Inne
-podróby gekona, czyli maty antypoślizgowe
-woda mineralna
-drobniaki (brak na zdjęciach)
-wodery z OP1*
-nakładka na osłonę przeciwsłoneczną a w niej: wizytówki, płyty, klucz do zapasowego koła oraz długopis. Planowo jeszcze katy ze stacji paliw)
uchwyt na szybę do telefonu (robi też jako nawigacja, zwykle wrzucony w schowek)
-poddupnik
-saperka*
-siekierka*
-lepper (gąbka podklejona z jednej strony rzepem, bardzo przydatna rzecz:) )*
-zbieracz do wilgoci (o dziwo zbiera się naprawdę sporo)/ponczo przeciwdeszczowe bundeswery**

* przymocowane za pomocą rzepów.
** w zależności od pory roku.

Na zdjęciach wszytko wymieszane okropnie, ale można się zorientować co jest czym:)

To zwykle wożę co dzień, na dalsze eskapady zabieram torbę z gratami w stylu narzędzia, pompki, kable rozruchowe itp, w zależności od pory roku. Przy robieniu tam porządku cyknę foty i wrzucę na bloga:)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 
 

  • RSS