RSS
 

Notki z tagiem ‘oprawa’

Na reszcie jakaś skórka…

12 mar

Ponieważ tematyka rowerowa ostatnio mocno zdominowała tego bloga, a nie taki był jego cel, postanowiłem otworzyć coś nowego. Zapraszam więc na www.hejtynietycustomizer.blogspot.com, gdzie zamieszczane będą informację na temat rowerów. Ponieważ realizuje jeszcze kilka projektów rowerowych będzie co opisywać. Zresztą porady na temat przygotowań do wypraw znajdą się również tam.

Ale tymczasem skórka na bardzo nietypową morę. Oprawa rękojeści autorstwa LeifEricsson’a i trzeba przyznać, że wyszła mu super. Pochewka spasowana na wymiar, nie woskowana. Szlufka obrotowa zapewniająca wygodę. Według mnie kwintesencja użytkowego piękna ;-)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii DIY

 

Walesa knife w kapciu

08 lut

Walesa knife to zwyczajowa (albo i nie) nazwa scyzoryka dla elektryków
produkowanego przez firmę Gerlach. Oczywiście wzięła się z tego, że nasz
prezydent był elektrykiem, więc pewnie używał takiego noża… Co go
wyróżnia, sposób innych noży? A no wyróżnia go mały kawałek nie zaostrzonej krawędzi służącej do ściągania izolacji bez ryzyka
przecięcia kabla. Scyzoryk wykonany jest z stali węglowej, więc agresję
cięcia ma zadowalającą, choć mógłby byś wyżej hartowany. Blokady
oczywiście brak… Ten konkretny egzemplarz przeleżał na polu bliżej nie
określony okres (z moich ustaleń przynajmniej dwa lata). Oczywiście po tym
czasie stal węglowa pięknie skorodowała, a drewniane okładziny podgniły.
Wziąłem go na małe spa i teraz wygląda tak:

Nożyk został rozebrany na części pierwsze, dokładnie wyczyszczony,
nasmarowany i złożony do w całość. Okładziny dorobione ze styrogumu,
dzięki czemu narzędzie dobrze leży w ręku. Później już tylko ostrzenie i
kolejny klasyk wraca do użytku ;-)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 

Nowa odsłona urban surwajwal najf, czyli..

27 sty

Cold Steel G.I.Tanto z nowymi okładzinami! Oryginalne okładziny wykonane
z jakieś podłego tworzywa sztucznego w żaden sposób nie spełniały moich
wymagań, więc zdecydowałem się na wykonanie nowych, trochę bardziej
rozległych ze stryrogumu. Dwa powody przeważyły o tej decyzji, pierwszy
to fakt, że oryginalne okładziny nie były przystosowane do pochewek z
kydexu, a taką chce zrobić do tego noża. Drugim argument to lepsza amortyzacja drgań przez styrogum.

Wyszczerbienia widoczne na drugim zdjęciu to niedoróby z fabryki.
Okładziny są przyklejone na całej powierzchni i do tego skręcone
śrubami, więc trzymają się bardzo dobrze.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 

Noworoczna oprawa

03 sty

Witam wszystkich serdecznie w nowym roku i życzę każdemu czego tam mu potrzeba;)

Podczas październikowego zlotu nożowników zakupiłem za grosze blank
(niewykończony nóż) ze złomowiska od Tlima (polski knifemaker). Nożyk
był nieoprawiony, lekko przyrdzewiały i ogólnie widać było, że bez
troskliwej opieki skończyłby na prawdziwym złomowisku. Na szczęście
znalazłem go i postanowiłem uratować, gdyż olśnił mnie swoim lekkim
garbem:)

Jeżeli chodzi o technikalia to ten 21dno centymetrowy nożyk zrobiony jest ze stali D2, ostrzony na zero, więc tnie jak szatan!

Jako, że to pierwsza oprawa którą robię w ten sposób zdecydowałem sie na
stosunkowo tanie materiały. Czyli czerwona fibra którą otrzymałem w
prezencie od kolegi (dzięki Pokim!) oraz toksyczne drewno wenge także
kupione na zlocie za grosze…

Po wyrównaniu i sklejeniu drewienka z fibrą nawierciłem otwory pod piny
(te ze stali nierdzewnej) i nakleiłem całość na tang. Później było
bardzo ciężkie szlifowanie, z którym poradził sobie dopiero papier
ścierny o gradacji 24 nałożony na szlifierkę taśmową. Po uzyskaniu
zgrubnego kształtu chciałem polecieć papierkiem 100, ale niestety
dalszej współpracy odmówiła szlifierka:( Więc wykończenie robiłem
ręcznie i w efekcie otrzymałem coś takiego:

Niestety jak widać na drewnie zostały głębokie bruzdy, które będę chciał
usunąć. Ale z tym zabiegiem zaczekam aż do naprawy szlifierki. Na
chwilę obecną rękojeść pokryta jest jedną warstwą pasty woskowej i
właśnie ta pasta odsłoniła wszystkie te niedociągnięcia.

Mimo zadziornego kształtu całość nożyka wyszła dość kuchennie, ale będę
starał się zrobić tzw. fałszywkę (czyli tępe ostrze od strony grzbietu),
która nada mu trochę więcej charakteru. Ale z tym też muszę zaczekać na
szlifierkę…

W każdym razie na pewno opiszę kiedy skończę ten nożyk. Wraz z pochewką;)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 

Nowe okładziny czyli kapciara!

29 lis

Tym razem pomysł na okładziny do scyzoryków z kapciary!

Co to kapciara? Nazwa handlowa to styrogum, czyli materiał z którego powszechnie są robione podeszwy do kapci domowych. Jak po kapciach można zauważyć jest dość wytrzymały i ma niezłą przyczepność do podłoża, a w naszym przypadku ręki. Materiał jest tani i obrabia się go łatwiej niż drewno. Dzieki czemu używając ręcznej frezarki do drewna mozna szybko i łatwo zrobić hurtową ilośc tych okładzin:)

Na zdjęciu wersja o kodowej nazwie "W.A.F.E.L.", ale są też inne które na pewno kiedyś zaprezentuje:)

ps. scyzoryk to dobrze przemyślania wersja scyzoryków zaprojektowanych dla szeregowców BW zwanych przez
Victorinoxa Trooper lub GAK (german army knife)
. W demobilu można go kupić za pięć złotych i pięćdziesiąt groszy:)

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 

Skórzane okładziny do Victorinoxa

29 lis

Na znanym portalu aukcyjnym można kupić scyzoryki victorinoxa wyprodukowane dla Bundeswhery. Cena jest kusząca, bo to tylko 25zł za nożyk, który normalnie kosztuje ponad 100zł. Owszem, istniej ryzyko otrzymania totalnego trupa, ale ja brałem dwa scyzoryki i oba jak najbardziej nadają się do używania, choć wymagały czyszczenia i ostrzenia. Niestety oryginalnie ten model ma ciemnozielone okładziny z niemiecką wroną. Nie podobało mi się to strasznie, więc postanowiłem zmienić okładziny na skórzane.

Gruba skóra na zelówki, klej, frez do dremela i ostry nożyk. Pierw frezem delikatnie zrobiłem otwory na nity, później przykleiłem okładziny i przejechałem po prostu dookła ostrym nożem. Co wystawało zostało odciete, reszta już przyklejona:) na koniec wystarczy sfazować krawędzie dremelem. Dla świętego spokoju całość pokryta tłuszczem do skór.

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii DIY

 
 

  • RSS